Archiwum 08 października 2004


paź 08 2004 To był jeden z najpiękniejszych dni mojego...
Komentarze: 2

Kochani, nie pisałam bardzo, bardzo długo, a i ta notka będzie pewnie ostatnią na tym blogu. Ale chciałam coś wyjaśnić... Pamiętacie wpis z 20 grudnia 2003 roku? Jeśli nie, zajrzyjcie do archiwum. Dzisiaj wiem, że to był jeden z najpiękniejszych dni mojego życia... Otrzymałam od Kogoś cudowne życzenia świąteczne... Mimo paru przykrości i ciężkiej atmosfery w domu (kłótnie rodziców) święta miałam wyjątkowe... Teraz z tego szczęścia nie zostało już nic. Przegrałam własne życie. Z mojej winy. Nigdy już nie będę szczęśliwa. Zostały mi wspomnienia, lecz to tak niewiele... Jakkolwiek, 20 grudnia zeszłego roku zapoczątkował najwspanialszy okres mojego życia (krach nastąpił ok. 17-19 kwietnia, jak sądzę...). Czy będzie mi dane jeszcze raz poczuć ten smak? Zatrzymać go na zawsze? Czy wróci do mnie tamten czas??

Trzymajcie kciuki. I módlcie się za mnie. Wiara góry przenosi. Przesyłam pozdrowienia wszystkim, którzy to przeczytają i skomentują...!

po_prostu_ja_rosa : :